Aktualności:

Autor Wątek: Przewlekły katar  (Przeczytany 8351 razy)

Piotr Kmieć

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 722
    • Zobacz profil
Przewlekły katar
« dnia: Lipiec 24, 2014, 04:15:31 pm »
Romuald Kosznik
Bardzo często przyczyną kataru trwającego latami jest skrzywienie przegrody nosowej czyli "nosek pod młotek" i będzie ok. Ale jeżeli fizycznie z noskiem i zatokami jest ok, to katar sienny jest fazą naprawczą konfliktu oddzielenia związanego ze smrodem (ktoś coś knuje, chcą mi podłożyć świnkę itp) i . Osoba jest w "szynie" konfliktu - rozwiązuje i uaktywnia go - i tak dokoła Polska Ludowa (przysłowie).

Piotr Kmieć

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 722
    • Zobacz profil
Odp: Przewlekły katar
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 14, 2015, 12:27:18 pm »
Piotr P. Kmieć
"Coś mi tu śmierdzi" można interpretować jako brak zaufania. "Nie ufam mu, on na pewno mnie oszukuje, kręci, coś mi tu śmierdzi"

Opis sytuacji
Zaczęło się to mniej więcej po rozstaniu z pewną osobą, z którą byłam zżyta emocjonalnie. Strasznie toksyczny związek, bo jednocześnie był on hardym wampirem energetycznym. Związał się ze swoją przyjaciółką, która udawała moją dobrą koleżankę. Od tamtego momentu moje życie się przewartościowało i zaczęłam inaczej patrzeć na ludzi zachowując wewnętrzny dystans.

Wojtek H
spróbuję to przetłumaczyć na język TB: przez dłuższy czas będąc w toksycznym związku przeżywałaś bezsilność w wyczuciu czym to pachnie/śmierdzi (bo przecież czułaś że coś jest nie tak z nim i z nią i z tobą, jakiś smród), i stałaś się czujnym i często bezsilnym wyczuwaczem sytuacji/ludzi (np: ktoś nie patrzy ci w oczy/wydaje ci się że ktoś kłamie/nie możeszy wyczuć czegoś -> pojawia się stres tkankowy bezsilności w zakresie wyczucia). Jak sytuacja się jakoś rozwiąże pojawia się katar. I tak w kółko gdyż jesteś masz bardzo wyczuloną psychikę na ten konkretny rodzaj niepokoju/niepewności ..

Łukasz B
"Dodam także, że od jakiegoś czasu mam problemy z cerą."
Konflikt rozłąki?

Odpowiedź
Żaklina Kociak Pasuje idealnie! Tak samo jak konflikt rozłąki. Owe problemy z cerą zaczęły się rok temu czyli po rozstaniu z pewną osobą. Nawet nie mogę tego nazwać związkiem, jedynie stwierdzę fakt, że w wyrachowany sposób zostałam wykorzystana i ten ktoś zabawił się moimi uczuciami. Dzięki za uświadomienie.