Aktualności:

Autor Wątek: Wody płodowe np. zielone  (Przeczytany 707 razy)

Piotr Kmieć

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 723
    • Zobacz profil
Wody płodowe np. zielone
« dnia: Styczeń 10, 2019, 12:34:13 pm »
Dorota H
zielone wody płodowe to efekt "przenoszenia" dziecka.

znam przypadek, gdy wystapiły przy porodzie opóźnionym o 3 dni, bo na termin akurat przypadały święta i mama żartobliwie poprosla dziecko, "żeby jeszcze poczekało". urodziło się zgodnie z życzeniem, a dziś - jako dorosły już człowiek - nigdzie nie może zdążyć na czas.


Wioletta K
Może przybliżę temat zielonych wód płodowych konkretnie i tylko w kontekście psychobiologii. Pracując z pacjentami w gabinecie na szczęście miałam możliwość przyjrzenia się temu konfliktowi, bo takiej terminologii używamy. Z mojego doświadczenia wynika klika istotnych elementów. Rozróżniamy wody płodowe czyste i przejrzyste, wówczas nie ma powodów do niepokoju, wody zabarwione krwią, a także wody mętne i zmieniające kolor początkowo z żółtego, stopniowo na zielony. I to niestety jest niebezpieczne dla dziecka. Zastanówmy się dlaczego? Z powodu stresu i niedotlenienia. Wiemy ze dziecko odbiera emocje mamy i przeżywa to wszystko co dzieje się w jej świecie emocji, zwłaszcza gdy są one trudne. Z psychobiologii wiemy, że doświadczając stresu, reagujemy między innymi przewodem pokarmowym, a zwłaszcza ostatnim odcinkiem. Przyczyną zielonych wód płodowych jest smółka, którą maluszek wydala do wód płodowych, czyli środowiska w którym przebywa, które pobiera, do którego robi także siusiu. Nadmierny stres i trudne przeżycia u mamy, mogą być powodem tego, że dziecko oddaje smółkę do wód płodowych (wszak pamiętamy z psychobiologii, że stres prowokuje do ucieczki, pozbycia się, zrzucenia balastu, a biologicznie zamanifestuje się to opróżnieniem jelit). Kolejna przyczyna to niedotlenienie, ono bardzo mocno w obliczu braku tlenu, czyli sytuacji gdy mogę nie przeżyć, wywoła ogromny stres, a w konsekwencji oddanie smółki. Dlaczego tak może się podziać? Z moich obserwacji wynika, że powodem jest ciąża która jest 1. ciążą po terminie lub która jest 2. ciążą powstrzymywaną. To są dwa różne terminy. Mama może powstrzymywać urodzenie się dziecka lub dziecko może opóźniać swoje przyjście na świat. Ogromny lęk przed porodem i powstrzymywanie porodu wywołuje stres, dziecko doświadcza go, w obliczu zagrożenia życia potęguje się jeszcze, pojawia się więc reakcja pod postacią wydalenia smółki. Wody zanieczyszczają się, środowisko wodne staje się brudne i niebezpieczne dla dziecka. Może pojawić się wówczas lęk: czy przeżyję. Warto przyjrzeć się przyczynom, dla których poród był powstrzymywany, zatrzymywany, opóźniamy, nie w odpowiednim czasie... czy towarzyszył mu lęk, o co? Wejść w rzeczywistość maluszka, który stoi przed zadaniem urodzenia się. Może jest zbyt duży...Również dlaczego dziecko mogło opóźniać swoje pojawienie się, czy było oczekiwane w tej płci... czy ma ochotę pokazać się na świecie i już na początku poczuć, że nie spełnia czyichś oczekiwań