Totalna Biologia w praktyce

Forum - dyskusja => Wasze doświadczenia i przypadki => Wątek zaczęty przez: AniaS w Luty 16, 2017, 12:38:31 pm

Tytuł: Biedronka, która dała mi odpowiedź
Wiadomość wysłana przez: AniaS w Luty 16, 2017, 12:38:31 pm
20 lat temu nabawiłam się pewnej dziwnej przypadłości. Otóż w momencie wysiłku, ruchu spaceru, jazdy na rowerze pojawiał się u mnie dziwny, nieprzyjemny zapach. Lokalizacja okolice ramienia. Nigdy się zbytnio nie pociłam i nie pocę, więc to nie był zapach potu. Nie wiedziałam do jakiego lekarza się z tym udać, bo też nie byłam w stanie podać co mi konkretnie dolega :-)
Zaczęłam szukać przyczyny, ale NIC nie działało. Jesienią 2016 roku udałam się na warsztat z Symboliki do Gilberta Renaud i cały czas myślałam o co chodzi z tym moim "zapaszkiem". W końcu pojawiły się biedronki w moim domu. Znajdywałam je w kuchni, w salonie. I zaczęłam się zastanawiać, co chcą mi przekazać. I wtedy mnie olśniło. Biedronka, gdy się ją złapie (sytuacja zagrożenia) wydziela dziwny zapach, udaje martwą. Wtedy przypomniałam sobie historię sprzed lat, jak uciekałam przed "dziwnym" mężczyzną. Pojawiły się uczucia strachu, zagrożenia itd. Przeszło :-) 
Tytuł: Odp: Biedronka, która dała mi odpowiedź
Wiadomość wysłana przez: Piotr Kmieć w Luty 24, 2017, 11:29:51 am
Wow! :D